Motto: „Nie spodziewałem się, że wyrzucš z ekstraklasy Ruch. Myœlałem, że spotka to innego beniaminka”. - przekonuje napastnik Wisły Płock, Piotr Bania.

 

 

STOP DRANIOM z Miodowej !!!

 

AWANSE zdobywa się na boisku ligowym. Nie lobbystom z Petrodraniozy

 

Nie daliœmy się złodziejom z Hydrobudowy, nie dajmy akcyzom Petrodraniozy !!!

 

Ja, oszukany kibic Ruchu Chorzów, ja okradziony po raz kolejny ze złudzeń i ideałów sportowych przez pracowników gniazda korupcji i ostatniej ostoi komunizmu w RP. Oszukany przez organizację trafnie zwanš Przestępcy Zrzeszeni Przeciwko Nam.

 

Apeluję, Proszę  

Dziennikarzy i „dziennikarzy”, prasowych, radiowych, telewizyjnych i internetowych o chwilę zastanowienia, zanim niczym na watykański dogmat, powołajš się na słowa tak skompromitowanych osób jak KoŸmiński, Kolator czy jeszcze jakiœ inny pracownik „wiarygodnego” PZPN. Dlaczego bez jednej refleksji, bez jednego zajšknięcia cytujecie ich słowa jako jedynie, słuszne i prawdziwe. Czy nie zastanowiło żadnego z Was, że taki Mariusz Klimek, człowiek, który od zera zbudował firmę wielkoœci Reportera, w opinii „ekspertów” PZPN nie potrafi przygotować zestawienia finansowego. Czy takie ukręcenie sprawie łba choć trochę was nie zastanawia. Czy rzeczywiœcie wieczni „spadochroniarze”, niszczšcy polskš piłkę, kluby. Dobrzy znajomi takich „dobrodziejów” jak Gondor, Ptak czy KoŸmiński – junior, sš dla was aż tak wiarygodni, by do porzšdku dziennego przejœć nad lakonicznym, cynicznym stwierdzeniem „bałagan w dokumentach” i koniec. Czy ani trochę niewydajne wam się podejrzane błyskawiczne wręcz oœwiadczanie Wisły Płock zamieszczone na portalu www.interia.pl i zatytułowane: „Płocczanie nie lobowali w PZPN”. Czyż na złodzieju czapka nie gore ? Czy to nie aż nazbyt oczywiste. Tym bardzie w połšczeniu z jednoznacznymi oœwiadczeniami KoŸmińskiego seniora. Czy ani trochę nie wzbudza dziennikarskich podejrzeń fakt, że Wisła Płock, miała od razu gotowy wniosek licencyjny na ekstraklasę ? Czy wg. Was nie ma nic skandalicznego w wypowiedzi p. Janickiego  dla  „Dziennika”: „Słychać głosy, że to jeszcze nie koniec walki działaczy ze Œlšska - ale przecież nie jest to powód, by Wisła Płock rezygnowała z awansu”. Jaki awans ? Gdzie go „wywalczyli” i gdzie nadal zamierzajš o niego „walczyć”. W salonach p. KoŸmińskiego i Sadowskiego ? Czy naprawdę jesteœcie aż tak znudzeni swojš pracš, że beznamiętnie postawicie znak równoœci pomiędzy stwierdzeniami „nie spłacanie długów”, a „ekspertyza dokumentów przez ludzi PZPN”. Kim sš ci „eksperci”, jakie sš ich kompetencje i umiejętnoœci po za zamianš lub permanentnym trzymaniem się stołka i koryta. Po za łapówkarstwem, nepotyzmem i totalnš indolencjš na polu reformowania polskiej piłki nożnej. Jakim trzeba być cynicznym draniem by stwierdzić: „Ruch przez ostatni rok nie zrobił niczego albo bardzo mało, żeby zmniejszyć swoje długi” gdy cała Polska wie, że sam jeden Ćwielong przeszedł do Wisły w zamian za ponad 800tysięczny dług. A dziennikarze sportowi połykajš kolejny kit jakby zdarzenie sprzed dwóch tygodni w ogóle nie miało miejsca, cóż za amnezja. Panowie dziennikarze czasami wasze gazety i brukowce potrafiš wypisywać eseje o kotach zatrzaœniętych w windach czy chorobach korników patagońskich, więc może ruszcie wystraszone ? tyłki i pogrzebcie trochę w tych papierach, a nóż widelec, zasłużycie na nagrodę prokuratury wrocławskiej. Żal patrzeć jak na dzień dzisiejszy wszystkie większe portale podkuliły ogony i serwujš nam głównej zastępcze tematy sportowe w stylu: „Heidfeld podniecony”,

Kibiców kochajšcych Ruch, tych którym ten Ruch jest zupełnie obojętny, a także tych nienawidzšcych Ruchu, jako zwykły oszukany człowiek, proszę, o bojkot meczów z udziałem Wisły Płock (Orlenu, Petrochemii czy jak zwał tak zwał). Niech nie reagujšcy na nic, milczšcy sponsor tych rozgrywek – Canal+ przekazuje „atrakcyjne” widowiska z pustych stadionów, na których poziom sportowy „podnoszony” jest przy zielonym stoliku. Niech tytularny i równie milczšcy sponsor „Orange”, podczas meczu z udziałem „drużyny spektakularnego awansu”, promuje swoje usługi i markę pustym krzesełkom i ławkom. Podobnie jak i ci sponsorzy czekajšcy podobno w gotowoœci by sponsorować draństwo (czytaj. Orlen w ekstraklasie) Zbojkotujcie to draństwo, proszę. Już raz dzięki wysiłkowi i solidarnoœci wszystkich udało się jednš patologię wyplenić (Zawisza SA). Spróbujmy jeszcze raz. Wierzę, że się uda. Wszyscy przecież chcemy, by mistrzostwa, awanse i spadki były pochodnš boiska, nie stolików i kieszeni ostatnich pomiotów Stalina.

Do wszystkich ludzi nie interesujšcych się piłkš apeluję – jeœli tylko macie możliwoœć omijajcie szerokim łukiem stacje benzynowe i produkty firmy Orlen, firmy która sponsoruje PATOLOGIE w polskim sporcie.

Do wszystkich autorytetów jak p. Miodek, p. Kilar, p. Buzek p. Piechniczek apeluję o nagłoœnienie i zdyskredytowanie tego skandalu w mediach i we wszystkich miejscach i poœród wszystkich ludzi dla których wasz autorytet coœ znaczy, a znaczy dla wielu.

Do wszystkich prezesów, szczególnie właœcicieli klubów sportowych, którzy awanse i tytuły zdobywały na boisku, a nie za biurkami na Miodowej. Szczególnie do panów Drzymały, Klickiego, Filipiaka, Waltera, Cupiała, (jeœli kogoœ ze zdenerwowania pominšłem przepraszam),. A więc ludzi, którzy nie z klucza politycznego sš prezesami (właœcicielami) klubu, tylko podobnie jak p. Klimek własnš ciężkš pracš doszli do tego cos dziœ posiadajš, o solidarnoœć z „dymanym” w tej chwili p. Klimkiem, „dymanym” i okradanym przez bandziorów z PZPN tylko za to, że zamiast dać im w łapę i wyłgać się od nie swoich długów, wolno, bo wolno ale systematycznie i uczciwie je spłaca.

Apeluje by w ramach tej solidarnoœci z oszukanymi zawodnikami i kibicami Ruchu zabronili swej drużynie rozgrywania meczów z drużynš Wisły Płock, na jakimkolwiek szczeblu, w jakichkolwiek rozgrywkach łšcznie ze sparingami. O to samo chcę prosić wszystkich zawodników drużyn OE i nie tylko. W dawnych, uczciwych czasach, pewnym ludziom się nie stawało boi nie byli tego godni. Nie stawajcie naprzeciwko drużyny z Płocka. Przecież jako zawodnicy wiecie jak smakuje, spadek, awans wywalczony na boisku, dziœ wy milczšco zgodzicie się na skręcenie innych, jutro was może to spotkać. Zdaję sobie sprawę jak trudnej rzeczy się dopraszam ale jeœli naprawdę solidarnoœć œrodowiska byłaby maksymalna, to nie wyobrażam sobie, by nawet człowiek tak cyniczny (cyniczny..…. bo wszystkie inne słowa w języku kulturalnych ludzi sš za słabe, a wulgaryzmów nie chcę propagować), tak cyniczny jak KoŸmiński, oœmieszy się wręczeniem trofeum z okazji zdobycia mistrzostwa Polski, drużynie, która ma 30 walkowerów, a nie rozegrała ani jednego spotkania. Mam nadzieję, że już po jednej rundzie byłby skandal przynajmniej na skalę Europy.

 

Podsumowujšc proszę: BOJKOTUJMY ORLEN !!!!

Precz z lobbingiem w sporcie !!!! Doœć robionym awansom i mistrzostwom !!!

 

 

Oszukany

 

Bałagan w papierach czy niespłacone długi ?

Czyli udupieni za wrażenia artystyczne.

 

Mój kolejny apel do wszelkich maœci łowców sensacji spoœród, których tylko nielicznych można nazwać dziennikarzami. Czy wg. Was wyjaœniono w końcu o co chodzi ? O nie spłacone długi, zbyt wolne spłacanie długów, bałagan w papierach, czy może po prosty „eksperci” PZPN sš po katedrze matematyki i rachunkowoœci na jakimœ WUMLUu ?

Każdy, kto choć przez krótki okres życia prowadził chociażby sklep z pastš do butów i prezerwatywami wie jak wyglšda dokumentacja takiego przedsiębiorstwa, kwity małe i duże, żółte, białe i różowe, na bibułach, papierze do ksero i różnistych œwistkach. Gromadzi się je zwykle w segregatory, te w stosy, a stosy pakuje się w regały – banał. Można o takiej dokumentacji wszystko, tylko, nie że jest porzšdna i estetyczna. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Za co (wybaczcie dosłownoœć) udupiono Ruch Chorzów, za niespłacane długi (tu przypominajšc sprawę Cwielonga na 100% procent jestem przekonany, że to absurd). Czy też za „bałagan w papierach”. Tyle, że za taki „bałagan w papierach”, to karano w czasach mentora naszych „nieprzekupnych dziadków” – Józefa Stalina. W myœl „prawa” – jest klub, znajdzie się i paragraf na niego. Czyli jednym słowem – sterta papierów, jest sterta papierów, a kwestia gustu, kwestiš gustu, a liczby liczbami. Więc może państwo dziennikarstwo zainteresowało by się co jest faktycznie przyczynš udupienia Ruchu. Liczby czy subiektywne wrażenia estetyczne „eksperta(ów)”

 

Kim jest Pan Sadowski

Czyli polski Ludwik XIV – futbol to ja !!!

 

No właœnie, kim jest ? Po za Panem Bogiem oczywiœcie… wróć po za tym, że uważa siebie za pana Boga. Formalnie jest przewodniczšcym licencyjnej komisji odwoławczej, nie formalnie – wydaje mu się, że właœnie został mianowany jakšœ ważnš personš w kremlowskich strukturach KPZR i że właœnie najlepsze czasy jego młodoœci wróciły. Znów można być jak sekretarz POP w PGRze pod Sieradzem. Prawo to ja i nikt mi nie będzie mówił co mam robić i jak mam to robić, a jak się nie podoba to możecie mi naskoczyć ! Żałoœć człowieka ogarnia, gdy przychodzi oglšdać troglodytę, któremu ktoœ wręczył batutę, a on jedynie potrafi niš wymachiwać jak maczugš

Gdyby brać internetowe odniesienie do oceny kim jest p. Słońce Sadowski musiałbym z wielkim żalem stwierdzić – nikim gdyż próżno doszukiwać się czegokolwiek o tej wybitnej postaci w historii polskiej piłki. Co dziwne o nic nie znaczšcych i nic nie mogšcych członkach tej organizacji (PZPN) takich jak panowie Piechniczek, Strejlau, Stachurski, Apostel coœ tam w internecie znajdziemy ale to i tak nie sš osoby, z którymi tak wybitna postać jak p. Sadowski miałby się liczyć. Dlatego też Pan Przewodniczšcy Słońce otoczył się ludŸmi lepszymi, bardziej kompetentnymi i dużo bardziej wiarygodnymi, o tych ludziach też Internet wyraża się skšpo lecz za to jakże interesujšco. O tym, jednak za chwilę.

Wróćmy do naszego bohatera. Trudno ustalić kim jest, za to dosyć łatwo jakim jest. Wystarczy włšczyć jakiekolwiek wiadomoœci sportowe. Jakże silnš wolš imusi nasz bohater się wykazać, żeby nie powiedzieć wprost dziennikarzom, a za ich poœrednictwem całemu społeczeństwu, „spierdalajcie, mam was, w dupie i co mi możecie zrobić pariasi”. Na szczęœcie (dla niego) już arogancji, pychy, buty i jawnej wrogoœci skrywać nie musi, co widać gołym okiem.

Cóż, taka to już organizacja. Ludzie, którzy mogš się poszczycić jakimiœ tam dokonaniami w polskiej piłce, robiš za figurantów i parawany, a naprawdę rzšdzš wieczni aparatczycy, szare eminencje i skorumpowane kanalie. Ludzie pokroju KoŸmińskiego, który zdaje się sprawiać wrażenie iż uczestniczy razem z panem Sadowskim w jakichœ swoistych zawodach o tytuł „aroganta dekady” i przeœciga się ze swoim wspólnikiem (tak wspólnikiem !) w perfidnym manipulowaniu informacjš. (zaœ poranna (20-07-2007) wypowiedŸ dla RMF zakrawa na kryminał), ale czy któryœ z usłużnych dziennikarzy raczył to zauważyć, a gdzie tam. Czasem pieska służalczoœć „dziennikarzy” mnie przeraża. Godzš się z rolš bezkrytycznego, bezrefleksyjnego, ruchomego statywu pod mikrofon. Trudno też nie zauważyć, że w „promowaniu” cynicznego draństwa wylewajšcego się z ust tych arogantów przeœcigajš się usłużnie zwłaszcza RMF FM i Przeglšd Sportowy. No nic jak widać „dziennikarze” z RMF, takie już majš poczucie humoru, że wypowiedŸ „Urbana” z Miodowej w stylu: „Ale niech się kibice Ruchu nie martwiš, gdyż zobaczš ekstraklasę w Chorzowie, jak mecze będzie rozgrywała tam Polonia Bytom”, uważajš za niezwykle dowcipnš. A skoro zahaczyliœmy już dziœ, o porównania francuskie, to mam nadzieję, że pełne szyderstwa słowa: „jak się nie podoba, to możecie odwoływać się w Lozannie”, stanš się tym dla PZPN tym czym słowa słynne słowa Marii Antoniny: „..to niech jedzš ciastka” stały się dla Bastylii i tak jak w przypadku Francji, po „Bastylii” na Miodowej nie zostanie kamień na kamieniu !

 Wróćmy jednak do tych, których wyroki tak bezkrytycznie feruje spora grupa dziennikarzy, czyli do składu wielce szanownej komisji odwoławczej. I kogóż tu znajdujemy ? Same „gwiazdy” podejrzewane o różne szwindle lecz chwilowo jeszcze „niezameldowane” we Wrocławiu.

 

  1. Przewodniczšcy Sadowski Zbigniew – gdy spytać google, o tš postać pojawia się tylko jedna informacja. Ten dzisiejszy zaciekły obrońca interesów wierzycieli oficjalnie jest na celowniku prokuratury podejrzewany o uwaga !! fałszowanie dokumentów i nie zabezpieczenie interesu wierzycieli !!!
  2. Członek (aż się ciœnie zastšpić to słowo wulgarnym synonimem ) – Jan Franke pewnie zupełnie przypadkowo (były ?) działacz Petrochemii Płock (obecnie Wisła), znany z tego, że ponoć „dopingował” piłkarzy Cracovii przed meczem na Konwiktorskiej. Od wyniku tego meczu zależał los ówczesnej Petry. Cóż za kryształowa postać
  3. członek –Jankowiak Romuald – ponoć kiedyœ miał był wykonać odpowiedni telefon do władz Promienia Żary w sprawie pewnych ustępstw boiskowych na rzecz Lechii Zielona Góra, niestety albo nie ma daru przekonywania, albo daru jasnego wyrażania się w efekcie niczego nieœwiadomy dyrektor Promiena został oblany strumieniem słownych pomyj. Przy okazji zagadka, kto w tym czasie był w bliskich miłosno-finansowych stosunkach z Lechiš Z.G ? Dla ułatwienia podaję imię i pierwszš literę nazwiska (może wywieszczę)  - Zbigniew K.
  4. członek – Fiedorowicz Kazimierz słynny z tego, że posiada taka silnš wadę wzroku iż jego podopieczni – eksarbitrzy Mariusz G, Jacek M., Adam K. nie musieli się z nim dzielić dolš gdyż i tak (pozwólmy wypowiedzieć się zainteresowanemu) „"Nie widziałem w tych meczach nic podejrzanego.” Temu członku życzymy udanych zakupów w visionekspress.
  5. członek – Masłowska Jadwiga prawdopodobnie jedyna kompetentna osoba-przykrywka w tym zbiorze „osobowoœci”

A ja się tylko chcę zapytać, kto tym ………………….. dał licencję na osšdzanie, wyrokowanie i niszczenie klubów. Kto te wilki przebrał w owcze skóry. Kto za nimi stoi i kto ochrania ich skorumpowane tyłki. KTO ??

Kto tym zdemoralizowanym…………… dał prawo bycia arbitrem w jakiejkolwiek sprawie. Tak „wiarygodni inaczej” ludzie nie powinni mieć prawa decydowania, nawet o kolorze œcian w wychodku na Miodowej, a cóż dopiero o losach klubów, spółek, a przede wszystkim ludzi.

  

(będę wdzięczny jeœli jakaœ dobra dusza władajšca biegle językiem angielskim, a której los Ruchu jest bliski, przetłumaczyłaby „życiorysy” członków wielce szanownej komisji, na język angielski. Można by „pochwalić się” w paru zachodnich gazetach i instytucjach jakież to „autorytety” zasiadajš w Polsce w komisjach)

 Jak na razie jest pištek 20-07-2007 i na ten moment zapraszamy państwa w stadion

Orlenu 

 

 

 

 

By przeżyć niesamowite emocje :

 http://www.youtube.com/watch?v=BqPh8BMLJ6Q

  

dzięki wszystkim dobrym ludziom, za to co już zrobili !

do zobaczenia wkrótce

 

Dziœ sobota (21-07-2007) więc będzie krócej luŸnie ale na pewno nie będę draniom popuszczać.

Zapraszam na taki mały przeglšd portali i forów internetowych

  1. Alibi czyli jak przewidzieć, że mogš się do mnie przyczepić.

Jestem pełen podziwu dla przezornoœci p. Franke podobnie jak i użytkownik „kryminalni” z forum GW:

„no pewnie ja też mam zawsze swoje billingi pod rękš. Zaœ byle jakim filmie kryminalnym doskonale instruujš, że przed akcjš jest cisza
w "eterze".

Im bardziej się tłumaczę, tym bardziej się pogršżam - a wystarczyłoby bo w
protokole pojawił się głos "za" i ostatni uczciwy Mohikanin w PZPN zostałby
przegłosowany przez pozostałych drabów. No ale tak to jest jak się czerpie wzorce z amerykańskich
filmów :-)”

Ja pozwolę sobie tylko dodać, że jestem pełen podziwu dla p. Franke, bo ileż wyrzeczeń musiało go kosztować, jako trenera grup młodzieżowych w Wiœle, kontaktowanie się z klubem bez użycia telefonu. Już sobie wyobrażam biedaka zalanego potem, drałujšcego na rowerze do Płocka by obgadać sprawy szkolenia młodzików lub wspinajšcego się na drzewo by złapać gołębia, który właœnie przyleciał z wiadomoœciš. Współczuję tym młodym chłopcom z Płocka, którzy by ich trener mógł pozostać po za podejrzeniami, że bywa na stadionie w Płocku musieli jeŸdzić na treningi po różnych Wyszogrodach, Mławach czy Płońskach.

2.     Ekonomia po PZPNowskiemu – czyli Balcerowicz musi się wstydzić.

Oczywiœcie wstydzić mizernego poziomu swych umiejętnoœci, bo jest nikim wobec geniuszu pana S.

-          Gdyby Widzew nie otrzymał licencji, wierzyciele nigdy nie zobaczyliby swoich pieniędzy - tłumaczył wtedy przewodniczšcy.

-          - Wiedzieliœmy, że jeœli tej licencji nie dostanš, to wierzytelnoœci Lecha nie zostanš nigdy spłacone - tłumaczył ponownie Sadowski. (sprawa dotyczyła Lecha - dopisek aut.)

Do tego miejsca rozumowanie niby jest w miarę logicznie. Lecz nagle okazuję się, że pan S. się „nawrócił” i jak to zwykle w przypadku neofitów stał się zajadłym fanatykiem nowej wizji „ekonomicznej” którš najtrafniej opisał ktoœ na forum GW słowami: „... jeœli sšsiad wisi mi 700 złotych, to najlepszym sposobem na odzyskanie długu jest zwolnienie go z roboty...”. Podsumowujšc tš całš skandalicznš sytuację powiem tak: Gdybym nie był pewien, że wyrachowany drań – myœlałbym, że idiota.

I jeszcze jedno trafne podsumowanie perfidii PZPN, też z forum GW.

„mam wrażenie że ten Sadowski plecie dyrdymały pisze, że nie udupili Widzewa by on miał możliwoœć spłaty, a tak naprawdę pozbyli go długów uznajšc nowy podmiot jako możliwy do grania w II lidze, piszš, że Lecha nie udupili bo słyszano o Amice, a to oznacza, że Ruch już spłacił większoœć długów i można go udupić, bo jakby nie spłacił to przecież daliby mu licencje by mógł spłacić długi z transzy canal+, a że spłacił już 80% to już można go było uwalić”

swój komentarz do tego kuriozum uważam, za zbyteczny

3.      Ja tu widzę niezły burdel – czyli brudasy z Sanepidu

Kilka cytatów:

Sadowski: „A ja panu mówię, że żadnego błędu nie było. Chyba, że Ruch chciał wprowadzić w błšd komisję. Działacze z Chorzowa pokazali mi jakšœ kartkę, na której napisali, że tyle a tyle długu spłacili, ale nie mieli na to żadnego wiarygodnego pokwitowania. Nie mogłem im uwierzyć na słowo”

KoŸmiński: „Powiela dokumenty sprzed roku o spłacie długów. Te same nazwiska, te same kwoty. Nie zgadzajš się słupki - lewa strona z prawš. Globalna suma spłat jest 2,4 mln zł, a jak pan podsumuje jednostkowe kwity, wychodzi paręset tysięcy mniej!”

Kolator: Nie widziałem dokumentów Ruchu, ale biegły księgowy, który je analizował, przekazał mi, że w piœmie przewodnim została podana kwota odpowiadajšca planowi spłaty długów, który miał realizować Ruch. Do tego pisma był jednak dołšczony szczegółowy załšcznik, nazwiska wierzycieli i kwoty. Po ich zsumowaniu okazało się, że kwoty sš różne

I kolejna „wersja” p. KoŸmińskiego: „Ruch przez ostatni rok nie zrobił niczego albo bardzo mało, żeby zmniejszyć swoje długi” ???

Normalnie parada kłamców i oszustów

Jak wyraŸnie widać panowie z Polskiego Zwišzku Pomocy Nafciarzom nawet wspólnej wersji zeznań ustalić nie potrafiš, ale innym zarzucajš bałagan. To trzeba mieć rzeczywiœcie tupet i być kanališ nieprzeciętnego kalibru, bo przy skali burdelu jaki panuje przy Miodowej, doczepić się błędu rachunkowego człowieka !!!

Na koniec krótki apel do panów ministrów Dorna i Ziobro

Pan minister Ludwik Dorn

Pan minister Zbigniew Ziobro

Szanowni Panowie, jako bezczelnie oszukany obywatel tego kraju zwracam się do was z apelem, by w przypadku gdy Polski Zwišzek Piłki Nożnej, doprowadzi do tego, że zmuszeni będziemy dociekać swoich praw uciekajšc się do bezpoœredniej demonstracji przed siedzibš PZPN, o znalezienie wolnej chwili na osobiste dopilnowanie zachowania służb porzšdkowych podczas tej demonstracji. Tak, by tym razem służby porzšdkowe chroniłyby nas, nie skorumpowanych przestępców. By zapewniły nam możliwoœć spokojnej walki o nasze prawa, a nie torpedowały jš. By zamiast nas prowokować, chroniły nas przed prowokacjš. My nie walczymy o zgodę na anarchię, tylko o to by skończyło się bezprawie i korupcja w PZPN, a to chyba w obliczu EURO 2012 nie jest bez znaczenia dla Państwa Polskiego. Z jak groŸnym, silnym i wyrachowanym przeciwnikiem mamy do czynienia, niech œwiadczy przykład Waszego kolegi, byłego ministra w rzšdzie RP – p. Lipca. Zadarł z PZPN i szybko został wsadzony na minę. My z waszš pomocš wygramy to dla nas i dla was, tylko bšdŸcie z nami, nie z przestępcami !

... a jak trzeba będzie zrobimy powstanie,

nie będš o nas decydować dranie

 

poniedziałek 23 lipca 2007 – dziœ wszyscy jesteœmy Chorzowianinami

Co w taki dzień można powiedzieć, napisać ? Nerwy napięte od oczekiwania, oczy zmęczone z niewyspania. Ale cóż to cynicznych oszustów z Miodowej może obchodzić.

Dla skrócenia okresu niepewnoœci podzielę się tym co znaleŸli moi koledzy, a czego ja tak nieudolnie poszukiwałem w Internecie czyli „dokonaniami” naszego wielkiego sędziego i kata „In-one” Zbigniewa S. Wstępnie jednak powiem, że im więcej się o tym pedantycznie miłujšcym porzšdek człowieku się dowiaduje, tym bardziej mu współczuje. Co by się na temat naszego bohatera w Internecie znalazło, to w około banda nieudaczników, bałaganiarzy i niekompetencji. I on sam ostatni sprawiedliwy poœród tego morza bałaganu. Przerażajšca karma. Rozumiem teraz skšd nagle ten poryw frustracji i reakcja (jak to pięknie napisał p. Kuczok) godna zakompleksionego, nieudolnego milicjanta, który przede wszystkim sobie udowadnia jaki to jest silny pałujšc ucznia podstawówki. Przecież jakby nie spojrzeć ten człowiek to chodzšca łagodnoœć i zrozumienie. Chociażby dla przytaczanych tu już drużyn piłkarskich lecz jak się okazuje nie tylko. W życiu zawodowym Zbigniew S. również chętnie i wielkim zaangażowanie pochyla się na osobš mordercy czy recydywisty, by wszelkie niejasnoœci ( a także jasnoœci) tłumaczyć na ich korzyœć. Z jakš troskš rozpatruje wszelkie niedocišgnięcia tych bałaganiarzy którzy jak zwykle dostarczajš mu Ÿle sporzšdzone œwistki, gubiš korpus delicji , etc. Pełen ciepłego spokoju oznajmia dziennikarzom, że w œwietle tego co owego, nie można przecież zniszczyć życia i przyszłoœci jakiemuœ tam mordercy. Niestety w przypadku piłkarzy Ruchu cała ta wyrozumiałoœć, to tłumaczenie nieœcisłoœci na korzyœć „oskarżonego” bierze w łeb. Z tymi 25-cioma niczemu nie winnymi ludŸmi, nie trzeba się liczyć, można ich kopnšć jak bezpańskiego psa, spieprzyć kariery, pogrzebać kilka lat ich pracy. To można. Tu nie ma ględzenia na temat słabych poszlak czy tym podobnych pseudohumanistycznych tyrad. Można napluć w twarz kilkudziesięciu tysišcom kibiców, setkom tysięcy sympatyków, można napluć w twarz całemu społeczeństwu, na którego oczach w biały dzień, przy podniesionej kurtynie rozgrywa się spektakl kupczenia licencjami i przetarg na dostęp transzy z Canal+. Nagle wszystkie skrupuły pryskajš jak bańka mydlana. Spada maska życzliwego, sprawiedliwego sędziego, za to z bliska możemy obejrzeć szpetnš gębę stalinowskiego komisarza. Żadnych dyskusji, żadnego tłumaczenia, wyrok i jak najszybciej rozstrzelać. Najlepiej prosto po wyjœciu z sali rozpraw. Acha nie wierzycie, że sędzia S. potrafi być tak wyrozumiały i otwarty na człowieka ? (szkoda, że to zwykle człowiek jakby trochę więcej majšcy za uszami od przeciętnego), no to polecam dwa fragmenty poniżej. A do całoœci zamieszczę linki.

„Reporterka: Wyrok ten był nadzwyczajnie złagodzony. Jako podstawę sšd przyjšł m.in. miłoœć do psa, przywišzanie do psa. No, to się daje łatwo zakwestionować, bo jak ktoœ kocha psa, to powinien zadbać o jego szczepienia. Tutaj tego nie było. Następnie - w oparciu o to, że był nie karany wczeœniej. Okazuje się, że był. l trzeci punkt, że ma dobrš opinię œrodowiskowš. Też niezgodny z faktem.
Sędzia: (Zbigniew S.) Hm. My orzekamy w oparciu o materiał zgromadzony w aktach sprawy oraz to, co na sali sšdowej w toku postępowania sšdowego zostaje ujawnione

http://www.sdp.pl/Forum%20Dziennikarzy%202000/Forum%20dzienn.%20nr%201-2%202000/linki%20do%20nr%201-2%202000/ippo.doc

„Zbigniew Sadowski, przewodniczšcy składu sędziowskiego, zwrócił również uwagę na trudnoœci w prowadzeniu procesu, które w znacznej mierze były konsekwencjš Ÿle prowadzonego postępowania przygotowawczego. – Nie mamy zwłok dziewczynki, które mogłyby jednoznacznie pozwolić na weryfikację którejœ wersji. W postępowaniu sšdowym nic nie może być prawdopodobne. Popełniono błędy podczas postępowania przygotowawczego. Podczas wizji lokalnej gwiazdš był prokurator, a nie oskarżony – wyliczał sędzia Sadowski.

– Mam swój poglšd na tę sprawę – mówił Sławomir Anek, prokurator prowadzšcy sprawę.”

http://www.siedemdni.pl/test3/news.php?id=3237

Jak sami widzicie z powyższych fragmentów, zawsze bałaganiarze i nieudacznicy wokół. Urońmy choć łzę na ciężkim losem Zbigniewa S. Który nie mogšc się wyrwać z tej matni. Doprowadza do tego, iż cały PZPN zaczyna się parać paramatematykš i pararankuwoœciš w wyniku czego powstajš takie rewolucyjne teorie matematyczne jak ta:

„Takie stanowisko dziwi członków komisji. Twierdzš, że Ruch wykazał jedynie spłatę 30 procent długu (około 750 tys. zł), z czego 400 tys. zł trafiło na konto tylko jednego piłkarza - reszta to ugody. Tyle że nie było na to żadnych dokumentów! W tej kwocie znalazły się też "uregulowane" zobowišzania wobec Wisły Kraków [około 810 tys. zł za transfer Piotra Ćwielonga - przyp. red.].”

http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4332917.html

Osoba, która zdołš wyprowadzić dowód na to że 400 000 + 810 000 =< 750 000, ma u mnie skrzynkę piwa dowolnej marki jakie sobie wybierze. Jeden warunek – osoba ta nie może pracować lub być członkiem PZPN.

 

 

A tu specjalna dedykacja dla panów z PZPN, na razie tylko wlepka, ale jakby wam się dziœ, znów coœ nie tak uwidziało, na wlepce się nie skończy !

 

24-07-2007.

Zwycięstwo. !!

5 dni wyjętych z życiorysu. 5 dni gdy praca i częœć życia osobistego leżała z boku, bo człowiek się czuł jakby ktoœ wyrwał mu kawał serca. Nagle wszystko puszcza i tam gdzie jeszcze przed chwilš była determinacja, pojawia się euforia okraszona piramidalnym zmęczeniem psychicznym, a niewyspanie dało o sobie znać z siłš wodospadu. Jedno, drugie piwo dla uczczenia kolejnego powrotu do ekstraklasy na przestrzeni tak krótkiego okresu i na tym skończył się dla mnie wczorajszy dzień.

Chciałem podziękować wszystkim razem i każdemu jednemu z osobna, którzy w jakikolwiek sposób wsparli i przyczynili się do tego by sprawiedliwoœć okazała się silniejsza od knowań leœnej sitwy. Zresztš moje zaufanie do tej sitwy jest tak małe, że ostatecznie pewny będę dopiero gdy w Grodzisku piłkarze wyjdš na murawę. Pewnie niektórzy pomyœlš, że teraz dam już sobie spokój i leœni zbójcy stanš mi się obojętni, bo przecież pod presjš oddali to co „skradli”. Otóż nie, po 18 lipca 2007 – nic już nie będzie takie samo jak wczeœniej. Zbyt wiele zdrowia mi ta grupa zabrała bym zapomniał i przestał patrzeć im na ręce, a okazja pojawi się już za chwilę, gdy czarować będš plebs, „walkš z korupcjš”. Oczywiœcie z korupcjš poœród maluczkich bo rekiny jak zawsze się wywinš. Zaiste dziwna jest ta sieć PZPN, małe rybki wpadajš, a wielkie swobodnie wypływajš ?

Ale dziœ ! Dziœ muszę odpoczšć od tego, zapomnieć choć na chwilę i oddać firmie to co mi wspaniałomyœlnie kredytowała – czas.

Jako podsumowanie niech przemówi sygnaturka znaleziona w internecie:

„Komisje PZPN przypominajš trybunały syfilityków, skazujšce ludzi za nieœwieży zapach z ust”.

 

26-07-2007.

Nie minšł tydzień, a jeden z członków z wielce szanownej i nieomylnej w zakresie piłki nożnej komisji, odwoławczej, powędrował w kajdanach do Wrocławia. Szok ? Zdziwienie ? Nie, raczej tylko gorzki œmiech przez łzy. Chciałoby się napisać: ”a nie mówiłem”. No nic, czekam na kolejnego „arbitra”.

W Warszawie ważš, się losy Zagłębia. Tego z Sosnowca i tylko tego. Bo tylko to jest biedne, oczywiœcie w skali względnej, względem potentatów OE, w tym przede wszystkich drugiego Zagłębia umoczonego w równym stopniu w korupcję. Lecz PZPN potrzebuje jednej ofiary, to po cóż miałby robić więcej smrodu, tym bardziej, że możni majš wpływy polityczne i przede wszystkim dużo kasy. Takich PZPN zawsze bał się ruszać (porównajcie sobie kary nakładane np. na Wisłę Kraków /mecz z Arkš między innymi pobicie piłkarzy/, Legię /podpalenie własnego stadionu, Nawałka z kamieniem w głowie/, z karami nakładanymi np. na Ruch, Górnika, KSZO, Lechię, Cracovię).

Pozostaje mi mieć nadzieję, że ukarane Zagłębie Sosnowiec (bo raczej trudno się spodziewać by to wszystko rozeszło się po koœciach), nie zapomni i przede wszystkim nie pozwoli na to, by po nim była już tylko czarna dziura i abolicja dla wszystkich, bo ten poœpiech bardzo mi tym œmierdzi. Szybko rozstrzelamy Sosnowiec, a potem by uspokoić nerwy pozostałych ogłosimy „grubš kreskę”.

Nie wydaje mi się też, żeby mnie ktoœ przekonał do tego, że głownie nie chodzi tu o uwolnienie miejsca w OE. Bo gdyby chodziło o dotkliwoœć kary, nie ma najmniejszych potrzeb do poœpiechu, Zagłębie niezdegradowane teraz, ukarane w trakcie rozgrywek odczułoby to raczej bardziej boleœnie i per saldo wyszłoby na tym gorzej (resztę szczegółów sobie daruję, bo nie zamierzam być poradnikiem dla dziadostwa z Miodowej). I pomimo tego, że nastšpiły działania pozorowane z rozważaniem teoretycznego uczestnictwa Lechii Gdańsk w rozgrywkach OE, ja i tak wcišż jestem przekonany, że w III kolejce przyjdzie mi gwizdać na widok Wisły Płock. Pożyjemy zobaczymy czy się pomyliłem.

Przy okazji taka mała refleksja-dedykacja dla coraz bardziej oœmieszajšcego się prezesa J. Co to i chciałby i boi się grać w Ekstraklasie. Ludzie honoru po prostu z takiego „awansu” by nie skorzystali, ale nie pan J. który miota się wewnętrznie rozdarty pomiędzy dwoma w tym wypadku rozbieżnymi celami - zysk lub honor. Zaprzecza, dementuje, dementuje zdementowane, grozi sšdami i plagami egipskimi. Chory sen wariata. Z wywiadu udzielonego wczoraj przez pana prezesa J. wynika, że prezes lubuje się mšdroœciach ludowych, więc po za zacytowanš przez rozżalonego prezesa sentencjš: „cygan zawinił, a kowala powiesili”, proponuję jeszcze dwie, wymienianš tu już wczeœniej: „na złodzieju czapka gore” i „uderz w st󳅔. Zaœ majšc na względzie wszystkie dyplomatyczne działania i wypowiedzi działaczy i graczy Wisły Płock (Piotr B. Jan F.), chciałbym tylko radzić, że następnym razem trzeba uważać z kim decydujemy się na współpracę. Jak się ktoœ decyduje na intrygi, to nie powinien paplać byle gdzie i byle kiedy, co mu œlina na język przyniesie. Zaœ mojemu ulubionemu od ubiegłego tygodnia zawodnikowi Piotrowi B dedykuję scenkę satyrycznš z filmu S. Barei: „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?”

- Pytanie dla zespołu z Zabrza. O jaki procent łóżek szpitalnych powiększyła się iloœć miejsc w ostatnim okresie

- 7128 godzin.

 - He... No tak. Ale to jest odpowiedŸ na trzecie pytanie, którego jeszcze nie czytałem, a które brzmi: Ile godzin w czynie społecznym przepracowała służba zdrowia? Ale mam nadzieję, że jury uzna tę odpowiedŸ awansem. Prawda?

 
- Tak, jury uznaje odpowiedŸ
.

Powtórzę najważniejsze ! Mam nadzieję, że kibice Zagłębia nie pozwolš na to by ich klub stał się ostatnim pokazowo ukaranym tylko po to by ułaskawić grube ryby.

 

Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : mik0laj, predyspozycjepce, chatka-chemika, myphoto, lukaszboron
Dziel sie multimediami na Patrz.pl